Z nosidla uszytego przez Ole, o ktorym bylo kilka postow wczesniej, zostal niewielki kawaleczek cudnej tkaniny autorstwa Karen Montgomery, ktorym postanowilam sie podzielic z moja kolezanka
Ania. Powstala niewielka torebeczka uszyta na ocieplince, ktora troche przepikowalam. Dorzucilam w srodku niewielka kieszonke i ta dam! Bardzo mi sie spodobala i chyba sobie strzele taka sama:).


śliczna! i taka malusia :D
OdpowiedzUsuń na zawszepiękna:)
OdpowiedzUsuń na zawsześwietna :)
OdpowiedzUsuń na zawszeŚliczna !!!
OdpowiedzUsuń na zawszerewelacyjna - kolory, kształt ... urocza jest!!!
OdpowiedzUsuń na zawszeCudna, i te listki w srodeczku :}
OdpowiedzUsuń na zawszeŚwietna tkanina w liście! I to plisowanie, bardzo mi się podoba!
OdpowiedzUsuń na zawszeŚliczność i delikatność. Piękna. Też mi się podoba plisowanie. I jak zawsze śliczny guzik.
OdpowiedzUsuń na zawszeTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń na zawsze